Rozdział 5
Osunęłam się po zamkniętych drzwiach od mojego pokoju i łzy same zaczęły cieknąć po moim policzku .
-Nicole proszę otwórz te cholerne drzwi -krzyczał Harry waląc w nie rękami
-Wynoś się stąd -krzyknęłam
-Porozmawiajmy- poprosił również osuwając się po drzwiach
-Nie mam ochoty na ciebie patrzeć -powiedziałam
-Niki uspokój się -poprosił
-Nie masz prawa tak do mnie mówić -wychlipałam
-Nie chcę żebyś przeze mnie płakała -powiedział
-Trzeba było wcześniej o tym myśleć -powiedziałam
-Przepraszam otwórz te drzwi -powiedział i jego głos zadrżał
-Harry ty płaczesz ?-zapytałam otwierając drzwi
-Ja przepraszam wiem byłem strasznym dupkiem , ale nie wiedziałem jak ci to wyznać -wychlipał
-I dlatego byłeś takim dupkiem nie mogłeś po prostu zaprosić mnie na spacer ?-zapytałam -Od kiedy ?-ponownie zapytałam nie czekając na jego odpowiedź
-Od tego incydentu w szkole , kiedy popłakałaś się stwierdziłem ,że jestem strasznym dupkiem i że coś do ciebie czuję -powiedział ,a łzy spływały po jego policzkach
-Wejdź -powiedziałam , a chłopak wszedł do mojego pokoju i usiadł oparty o drzwi , ja uczyniłam to samo
-Wybaczysz mi ?-zapytał
-Ja nie wiem -powiedziałam
-Zmienię się obiecuję tylko daj mi szansę -powiedział
-Nie płacz -dodał i otarł moje łzy
-Dam -powiedziałam i wtuliłam się w tors bruneta
-Dziękuje obiecuję , że jej nie zmarnuję -powiedział i pocałował mnie w czubek głowy
-Wychodzimy -powiedział wstając i podał mi rękę
-Muszę się ogarnąć -powiedziałam
-Dla mnie w każdej odsłonie wyglądasz ślicznie -powiedział
-Ty też mógłbyś przemyć twarz , bo widać że płakałeś -powiedziałam i pokazałam mu łazienkę na korytarzu , a sama weszłam do mojej . Zmyłam makijaż ,nałożyłam nowy i przebrałam się bo moje ciuchy były całe mokre od łez :
Do tego włosy związałam w koka i na nogi założyłam czarne vansy .Gdy wyszłam z łazienki na moim łóżku leżał już ogarnięty Harry
-Idziemy -powiedział i złapał mnie za rękę , jednak ja ją puściłam i zostawiłam go samego w pomieszczeniu , a następnie poszłam do pokoju Zuzy
-Zuza zostajesz sama z Cam -powiedziałam
-Jak to to gdzie ty idziesz ?-zapytała
-Z Harrym -powiedziałam
-Gdzie ty idziesz z Harrym -ponownie zapytała
-Jestem z nim -wyszeptałam siostrze na co ona wydała z siebie lekki pisk
-Gratulację i powodzenia -powiedziała i przytuliła mnie , a następnie wyszłam z jej pokoju i zobaczyłam Harrego , który miał Cami na rękach .Wyglądali bardzo słodko *.*
-Możemy iść -powiedziałam
-Pa pa -pomachał dziewczynce
-pa Haly -pomachała mu i uciekła do swojego pokoju
-Słodka jest -powiedział i złapał mnie za rękę
-Wiem -odpowiedziałam
-Ma to po siostrze -powiedział
-Owszem po Zuzi -powiedziałam uśmiechając się
-Nie to miałem na myśli -powiedział
-A co ?-zapytałam
-Dobrze wiesz -odpowiedział .Weszliśmy do parku , gdzie siedziała cała zapłakana blondynka :
-Perrie ?-zapytałam sama siebie
-Jaka Perrie ?-zapytał Harry
-Moja kuzynka -powiedziałam i puściłam rękę bruneta , a następnie podbiegłam do blondynki
-Perrie skarbie czemu płaczesz ?-zapytałam podbiegając do niej
-Niki -powiedziała i przytuliła się do mnie
-Co się stało ?-zapytała
-Dobrze wiesz ,że jestem w zespole -powiedziała
-Tak i co się stało ?-zapytałam
-One mnie nienawidzą -powiedziała
-Ale jak to mówiłaś coś innego -powiedziałam
-Bo na początku były inne , a teraz śmieją się z tego że nie mam chłopka , że mam krzywe zęby i że jestem głupia i pusta -wyszlochała i jeszcze bardziej zaczęła płakać
-Skarbie masz gdzie się zatrzymać ?-zapytałam
-Nie , a tak w ogóle to co to za ciach?-zapytała ocierając łzy
-Harry mój chłopak -powiedziałam i wskazałam gestem ręki żeby podszedł do nas
-Harry to jest Perrie , Perrie to jest Harry -przedstawiłam ich sobie .Hazz chciał podać jej rękę ,ale jak to Pezz ma w zwyczaju przytuliła się do niego , co Harry po chwili odwzajemnił
-Hmmm bo zrobię się zazdrosna -powiedziałam , a Harry puścił dziewczynę i złapał mnie w tali
-Dobra Pezz co do tego miejsca zatrzymasz się u mnie -powiedziałam , a blondynka rzuciła mi się na szyję
-Kocham cię jesteś najlepsza -powiedziała
-Ja ciebie też i ty też jesteś najlepsza -powiedziałam przytulając blondynkę .Zaprowadziliśmy Pezz do mnie .
-Masz tu czystą bieliznę i piżamę -powiedziałam podając jej ciuchy
-Zostaniesz z Zuzą ?-zapytałam na co ona pokiwała głową , a ja podałam jej jeszcze czysty ręcznik i poszłam z Harrym kontynuować spacer .Ponownie poszliśmy do parku tym razem na ławce siedziała 4/5 chłopaków z One Direction , mimo to Harry nie puścił mojej ręki.Dalej szliśmy przed siebie
-Hej -powiedział Liam i podszedł do nas , przytulił mnie , a z Harrym przybił piątkę
-Siema -powiedział Lou najwidoczniej ucieszony tym ,że szliśmy za rękę i przywitał nas tak jak Liam .To samo uczynił Niall , Zayn tylko nie śmiało podał mi dłoń ,ale ja przytuliłam się do niego szepcząc ,że tamtych spraw nie było na co on się uśmiechną i odwzajemnił uścisk .
-To co robimy ?-zapytałam
-Ja jestem umówiony z ...-zaczął Niall i nie wiedział co powiedzieć
-Emmą -dokończyłam za niego , a chłopak uśmiechnął się pożegnał i poszedł przed .
-Niki , bo wiesz jest taka sprawa -powiedział Lou patrząc na mnie-Możemy na osobności ?-zapytał , a ja pociągnęłam go za rękę do następnej ławki
-O co chodzi ?-zapytałam
-Dałabyś mi numer Zuzy ?-zapytał nieśmiało
-Sądzę ,że pogniewa się trochę , ale i tak ci podam -powiedziałam i wzięłam telefon bruneta , a następnie wpisałam numer mojej siostry
-Dziękuję -powiedział i przytulił mnie co nie umknęło uwadze Harrego , który stał ze złą miną
- No więc ..-zaczęłam ,ale przeszkodził mi sms
-Sorry -powiedziałam i wyjęłam telefon .Zaskoczyło mnie ,że była ona od Dan córki przyjaciół moich rodziców .Bardzo sympatyczna i urocza dziewczyna z cudownymi lokami , może nie jest moją przyjaciółką ,ale na pewno bardzo bardzo dobrą koleżanką :
"Co to za ciacha są koło ciebie "
"One Direction , a gdzie jesteś ?"
"Odwróć się "napisała , a ja kilkanaście metrów za mną dostrzegłam Dan i szybko podbiegłam do niej rzucając się jej na szyję
-Co to za przystojniak ?-zapytała
-O którym mówisz ?-zapytałam
-No ten w białej bluzce i dżinsowej kamizelce -powiedziała
-Liam -odpowiedziałam -Dobry wybór miły , czuły,sympatyczny i na pewno romantyczny -powiedziałam
-A czemu ten loczuś się tak na nas patrzy ?-zapytała -Kto to ?-zapytała ponownie
-Mój chłopak -powiedziałam
-Serio to pocałuj go -powiedziała
-Nie wierzysz mi ty zołzo ?-zapytałam z cwanym uśmiechem
-No wiesz nie za bardzo ty taka nieśmiała z gwiazdą ?-zapytała
-Choć i patrz -pociągnęłam dziewczynę za sobą i po chwili byłyśmy już koło chłopaków .Podeszłam do loczka i przyciągnęłam go do siebie za szyję , na co chłopak lekko zdziwiony złapał mnie w tali tym samym przyciągając do siebie i pogłębiając pocałunek
-A tak w ogóle to to jest Danielle , a to Louis , Zayn ,Harry i Liaaaam-powiedziałam specjalnie przedłużając "a"
*******************************************************************************
Jak się podoba rozdział ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3



















