czwartek, 2 stycznia 2014

Rozdział 6

Rozdział 6

Mimo,iż panowała przyjemna atmosfera nie mogłam skupić się na rozmowie ,moją głowę zaprzatała Pezz
-A ty Niki co o tym sądzisz?-zapytał Lou
-Ja ...przepraszam zamyśliłam się-zrobiło mi się bardzo głupio,że ich olałam
-O czym tak myślałaś skarbie?-loczek mówiąc to przytulił mnie od tyłu
-O Perrie ,nie wiem jak ktoś może być tak perfidny i wyrachwany -spojrzałam się na Harolda
-Przecież już przeprosiłem -zrobił głupia minę
-Nie chodzi mi o ciebie -spojrzałam na niego jak na debila
-Co jej się stało ?-Dan spojrzała na mnie z troską
-Źle się czuje w zespole ,dziewczyny zrobiły się czepliwe i wredne-zrobiłam smutną mine
-A kto to Perrie?-dopytywał mulat
-Perrie Edwards miła ,mądra i urocz blondynka -ponownie spojrzałam na Hazze ,ale on wydawał się zamyślony
-Kto to dla ciebie?-zapytał Lou
-Kuzynka-odpowiedziała za mnie Dan
-Wiecie co ja już będę się zbierać -porzegnałam się z każdym i ruszyliśmy w stronę mojego domu
-O czym tak myślałeś ?-zapytałam przerywając ciszę
-O mnie ,o tym jaki byłem głupi i o tym ,że jestem do dupy -zrobił smutną minę ,słysząc te słowa stanęłam jak wryta i złapałam bruneta za policzki
-Nigdy więcej tak nie mów,może i byłeś głupi,ale nie jesteś do dupy kocham cię i chcę żebyś się ogarnął rozumiesz?-spojrzałam w jego oczy
- Ja ciebie też kocham-uśmiechnął się zadziornie
-Słuchałeś mnie w ogóle?-zapytałam podpierając rękę o biodro
-Oczywiście -uśmiechnął się jeszcze szerzej
-To powtórz -mówiąc to puściłam jego policzki
-bla bla bla KOCHAM CIĘ bla bla -uśmiechnął się głupio
-Głupi jesteś -patrzyłam na niego jak na kretyna
-Ale mnie kochasz- spojrzał na mnie i wpił się w moje usta
-Dobra idziemy -uśmiechnęłam się i złapałam go za rękę i ruszyliśmy w drogę.Po 10 minutach byliśmy pod moimi drzwiami
-Wejdziesz?-zapytałam
-Nie może następnym razem -odpowiedział
-Do jutra skarbie-spojrzałam w jego cudowne zielone oczy i wpiłam się w jego usta
-Do zobaczenia -cmoknął moje usta i przytulił mocno szepcząc kocham cię .Odwróciłam się i weszłam do domu .Skierowałam się do kuchni i napilam soku ,a następnie weszłam na górę po schodach do pokoju gościnnego
-Pezz skarbie śpisz ?- weszłam po cichu do pokoju
-Nie -odpowiedziała siadając i robiąc mi miejsce
-Chciałabyś poznać moich znajomych ?-spojrzałam na nią uśmiechając się pogodnie
-No nie wiem -speszya się lekko
-Jak chcesz to mogę ci pokazać ich zdjęcia i opowiedzieć trochę o nich -blondynka pokiwała tylko na znak zgody,a ja wyjęłam telefon i zaczęłam pokazywać jej zdjęcia
-To jest Harry mój chłopak,lecz do niedawna największy wróg -zaśmiałam się na samo wspomnienie jego dziecinnego zachowania
-Ale jak to tak?-zrobiła dziwną minę
-Wiesz na początku Hazz śmiał się ze mnie upokażał ,ale nigdy przez niego nie płakałam,aż do niedawna .Nie wytrzymałam tego wszystkiego i popłakała się,a on mi później powiedział,że poczuł się wtedy jak totalny frajer i dupek i zrozumiał ,że mu na mnie zależy -uśmiechnęłam się kończąc
-Od kiedy jesteście razem ?
-Od dzisiaj -powiedziałam ,a Pezz zaśmiała się
-Pasujecie do siebie -spojrzała na mnie uśmiechając się
-To Niall ,który spotyka się z Em , a to Lou który leci na Zuzę ale ona się jeszcze nie domyśliła ,no i Liam mój przyjaciel na którego leci Dan ,wiesz która c'nie?-zapytałam
-No ta brunetka z burzą loków -powiedziała
-I Zayn ,który obecnie nie ma nikogo na oku -spojrzałam na nią,a ona wpatrywała się w zdjęcie mulata
-Wow jakie ma śliczne oczy -mówiła jak zachipnotyzowana
-No ni podoba ci się ?-spojrzałam na Pezz i zobaczyłam ,że spaliła buraka
-Obiecuje ci ,że was zapoznam -przytuliłam się do niej
-Niki coś ty odwaliła -krzyknęła Zuza
-Ja nic nie zrobiłam -wychodząc na korytarz zobaczyłam zła blondynkę
-A kto dał mu mój numer ?-spojrzała na mnie spod byka
-No przestań przecież jest przystojny i tak ładnie prosił,był cały skrępowany i policzki miał zarumienione -spojrzałam na nią szczędząc się jak głupia
-Chora jesteś -pokreciła głową z politowaniem -naprawdę się zarumienił ?-zapytała gapiąc się w telefon...
*****************************************
JAK SIE PODOBA PROSZĘ O KOMENTARZE I ŻYCZĘ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU :3

sobota, 28 grudnia 2013

Rozdział 5

Rozdział 5 

Osunęłam się po zamkniętych drzwiach od mojego pokoju i łzy same zaczęły cieknąć po moim policzku . 
-Nicole proszę otwórz te cholerne drzwi -krzyczał Harry waląc w nie rękami 
-Wynoś się stąd -krzyknęłam 
-Porozmawiajmy- poprosił również osuwając się po drzwiach 
-Nie mam ochoty na ciebie patrzeć -powiedziałam 
-Niki uspokój się -poprosił 
-Nie masz prawa tak do mnie mówić -wychlipałam 
-Nie chcę żebyś przeze mnie płakała -powiedział 
-Trzeba było wcześniej o tym  myśleć -powiedziałam 
-Przepraszam otwórz te drzwi -powiedział i jego głos zadrżał 
-Harry ty płaczesz ?-zapytałam otwierając drzwi 
-Ja przepraszam wiem byłem strasznym dupkiem , ale nie wiedziałem jak ci to wyznać -wychlipał
-I dlatego byłeś takim dupkiem nie mogłeś po prostu zaprosić mnie na spacer ?-zapytałam -Od kiedy ?-ponownie zapytałam nie czekając na jego odpowiedź 
-Od tego incydentu w szkole , kiedy popłakałaś się stwierdziłem ,że jestem strasznym dupkiem i że coś do ciebie czuję -powiedział ,a łzy spływały po jego policzkach 
-Wejdź -powiedziałam , a chłopak wszedł do mojego pokoju i usiadł oparty o drzwi , ja uczyniłam to samo 
-Wybaczysz mi ?-zapytał 
-Ja nie wiem -powiedziałam 
-Zmienię się obiecuję tylko daj mi szansę -powiedział
-Nie płacz -dodał i otarł moje łzy 
-Dam -powiedziałam i wtuliłam się w tors bruneta
-Dziękuje obiecuję , że jej nie zmarnuję -powiedział i pocałował mnie w czubek głowy 
-Wychodzimy -powiedział wstając i podał mi rękę 
-Muszę się ogarnąć -powiedziałam 
-Dla mnie w każdej odsłonie wyglądasz ślicznie -powiedział
-Ty też mógłbyś przemyć twarz , bo widać że płakałeś -powiedziałam i pokazałam mu łazienkę na korytarzu , a sama weszłam do mojej . Zmyłam makijaż ,nałożyłam nowy i przebrałam się bo moje ciuchy były całe mokre od łez :
Do tego włosy związałam w koka i na nogi założyłam czarne vansy .Gdy wyszłam z łazienki na moim łóżku leżał już ogarnięty Harry 
-Idziemy -powiedział i złapał mnie za rękę , jednak ja ją puściłam i zostawiłam go samego w pomieszczeniu , a następnie poszłam do pokoju Zuzy 
-Zuza zostajesz sama z Cam -powiedziałam 
-Jak to to gdzie ty idziesz ?-zapytała
-Z Harrym -powiedziałam 
-Gdzie ty idziesz z Harrym -ponownie zapytała 
-Jestem z nim -wyszeptałam siostrze na co ona wydała z siebie lekki pisk 
-Gratulację i powodzenia -powiedziała i przytuliła mnie , a następnie wyszłam z jej pokoju i zobaczyłam Harrego , który miał Cami na rękach .Wyglądali bardzo słodko *.*
-Możemy iść -powiedziałam 
-Pa pa -pomachał dziewczynce
-pa Haly -pomachała mu i uciekła do swojego pokoju 
-Słodka jest -powiedział i złapał mnie za rękę
-Wiem -odpowiedziałam 
-Ma to po siostrze -powiedział
-Owszem po Zuzi -powiedziałam uśmiechając się  
-Nie to miałem na myśli -powiedział 
-A co ?-zapytałam
-Dobrze wiesz -odpowiedział .Weszliśmy do parku , gdzie siedziała cała zapłakana blondynka :
-Perrie ?-zapytałam sama siebie 
-Jaka Perrie ?-zapytał Harry 
-Moja kuzynka -powiedziałam i puściłam rękę bruneta , a następnie podbiegłam do blondynki 
-Perrie skarbie czemu płaczesz ?-zapytałam podbiegając do niej 
-Niki -powiedziała i przytuliła się do mnie 
-Co się stało ?-zapytała
-Dobrze wiesz ,że jestem w zespole -powiedziała 
-Tak i co się stało ?-zapytałam 
-One mnie nienawidzą -powiedziała 
-Ale jak to mówiłaś coś innego -powiedziałam
-Bo na początku były inne , a teraz śmieją się z tego że nie mam chłopka , że mam krzywe zęby i że jestem głupia i pusta -wyszlochała i jeszcze bardziej zaczęła płakać 
-Skarbie masz gdzie się zatrzymać ?-zapytałam 
-Nie , a tak w ogóle to co to za ciach?-zapytała ocierając łzy 
-Harry mój chłopak -powiedziałam i wskazałam gestem ręki żeby podszedł do nas 
-Harry to jest Perrie , Perrie to jest Harry -przedstawiłam ich sobie .Hazz chciał podać jej rękę ,ale jak to Pezz ma w zwyczaju przytuliła się do niego , co Harry po chwili odwzajemnił 
-Hmmm bo zrobię się zazdrosna -powiedziałam , a Harry puścił dziewczynę i złapał mnie w tali 
-Dobra Pezz co do tego miejsca zatrzymasz się u mnie -powiedziałam , a blondynka rzuciła mi się na szyję 
-Kocham cię jesteś najlepsza -powiedziała 
-Ja ciebie też i  ty też jesteś najlepsza -powiedziałam przytulając blondynkę .Zaprowadziliśmy Pezz do mnie .
-Masz tu czystą bieliznę i piżamę -powiedziałam podając jej ciuchy 
-Zostaniesz z Zuzą ?-zapytałam na co ona pokiwała głową , a ja podałam jej jeszcze czysty ręcznik i poszłam z Harrym kontynuować spacer .Ponownie poszliśmy do parku tym razem na ławce siedziała 4/5 chłopaków z One Direction , mimo to Harry nie puścił mojej ręki.Dalej szliśmy przed siebie 
-Hej -powiedział Liam i podszedł do nas , przytulił mnie , a z Harrym przybił piątkę 
-Siema -powiedział Lou najwidoczniej ucieszony tym ,że szliśmy za rękę i przywitał nas tak jak Liam .To samo uczynił Niall , Zayn tylko nie śmiało podał mi dłoń ,ale ja przytuliłam się do niego szepcząc ,że tamtych spraw nie było na co on się uśmiechną i odwzajemnił uścisk .
-To co robimy ?-zapytałam 
-Ja jestem umówiony z ...-zaczął Niall i nie wiedział co powiedzieć 
-Emmą -dokończyłam za niego , a chłopak uśmiechnął się pożegnał i poszedł przed .
-Niki , bo wiesz jest taka sprawa -powiedział Lou patrząc na mnie-Możemy na osobności ?-zapytał , a ja pociągnęłam go za rękę do następnej ławki 
-O co chodzi ?-zapytałam
-Dałabyś mi numer Zuzy ?-zapytał nieśmiało 
-Sądzę ,że pogniewa się trochę , ale i tak ci podam -powiedziałam i wzięłam  telefon bruneta , a następnie wpisałam numer mojej siostry 
-Dziękuję -powiedział i przytulił mnie co nie umknęło uwadze Harrego , który stał ze złą miną 
- No więc ..-zaczęłam ,ale przeszkodził mi sms
-Sorry -powiedziałam i wyjęłam telefon .Zaskoczyło mnie ,że była ona od Dan córki przyjaciół moich rodziców .Bardzo sympatyczna i urocza  dziewczyna z cudownymi lokami  , może nie jest moją przyjaciółką ,ale na pewno bardzo bardzo dobrą koleżanką :
"Co to za ciacha są koło ciebie "
"One Direction , a gdzie jesteś ?"
"Odwróć się "napisała , a ja kilkanaście metrów za mną dostrzegłam Dan i szybko podbiegłam do niej rzucając się jej na szyję 
-Co to za przystojniak ?-zapytała
-O którym mówisz ?-zapytałam 
-No ten w białej bluzce i dżinsowej kamizelce -powiedziała 
-Liam -odpowiedziałam -Dobry wybór miły , czuły,sympatyczny i na pewno romantyczny -powiedziałam 
-A czemu ten loczuś się tak na nas patrzy ?-zapytała -Kto to ?-zapytała ponownie
-Mój chłopak -powiedziałam 
-Serio to pocałuj go -powiedziała 
-Nie wierzysz mi ty zołzo ?-zapytałam z cwanym uśmiechem
-No wiesz nie za bardzo ty taka nieśmiała z gwiazdą ?-zapytała 
-Choć i patrz -pociągnęłam dziewczynę za sobą i po chwili byłyśmy już koło chłopaków .Podeszłam do loczka i przyciągnęłam go do siebie za szyję , na co chłopak lekko zdziwiony złapał mnie w tali tym samym przyciągając do siebie i pogłębiając pocałunek 
-A tak w ogóle to to jest Danielle , a to Louis , Zayn ,Harry i Liaaaam-powiedziałam specjalnie przedłużając "a"
*******************************************************************************
Jak się podoba rozdział ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania :3

środa, 25 grudnia 2013

Zapraszam do polubienia :3

Zapraszam !!! :3

Zapraszam do polubienia mojej społeczności na fb o One Direction https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Me-Gusta-/213512765480913?ref=hl

niedziela, 1 grudnia 2013

Rozdział 4

Rozdział 4 

W parku siedzimy już z 2 godziny .
-Idziemy na lody ?-zapytałam 
-Jasne -krzyknęła mała razem  z Emmą , mimo że jest starsza  czasem zachowuje się jak Camile 
-To chodźmy -powiedziałam i poszliśmy w stronę lodziarni . 
-Co to za panię dlacego som takie same ?-zapytała Camile 
-To są bliźniaczki  skarbie -powiedziałam , a mała pobiegła do dziewczyn i zaczęła coś do nich mówić .
-Przepraszam za nią -powiedziałam 
-Oj nic się nie stało jest bardzo słodka -powiedziała jedna i wzięła ją na ręce 
-Nicole jestem , a to jest Camile i Emma -powiedziałam 
-Ja jestem Megan , a to Ali -powiedziała jedna 
Megan :
 Ali :
-Od kiedy wy tutaj mieszkacie?-zapytałam 
-W sumie to wczoraj się wprowadziłyśmy -powiedziała Ali trzymając Camile na rękach 
-Do jakiego Liceum ?-zapytałam 
-Ten do tego niedaleko tutaj no...-zaczęła Megan 
-Liceum artystyczne ?-zapytała Emma
-No -powiedziała Ali 
-Do 1 klasy -powiedziała Megan 
-Ja śpiew -powiedziała Ali 
-A ja taniec -dodała Megan 
-Czyli ty chodzisz ze mną na większość zajęć , a ty z Nicole -powiedziała Emma pokazując na Megan i na Ali 
-Hmm to dobrze -odpowiedziała Ali i oddała mi Camile .Wszystkie zamówiłyśmy dla siebie po 2 gałki i wyszłyśmy na ławkę przed lodziarnią . 
-Dobra dziewczyny ja już będę musiała iść , bo jestem umówiona -powiedziałam 
-Z chłopakiem ?-zapytała Ali 
-Tak -odpowiedziałam 
-Twoim chłopakiem ?-zapytała 
-Nie w tym życiu -powiedziałam 
-Kto to taki ?-zapytała Megan 
-Harry Styles największy frajer w całej szkole dobra pa -powiedziałam ,wzięłam małą  i pożegnałam się z dziewczynami , a następnie poszłam do domu . Po 10 minutach byłyśmy już w domu . Zdjęłam buty i poszłam na górę , a następnie weszłamm do mojego pokoju i wzięłam czysty zestaw ubrań, bo mała ubrudziła mnie lodami . :
A włosy związałam w luźnego koka . Gdy chciałam usiąść na łóżku zadzwonił dzwonek . Zeszłam na dół i otworzyłam drzwi , a w nich stał brunet . 
-Wejdź -powiedziałam i skierowałam się do mojego pokoju , a chłopak zaraz za  mną 
-Ładnie tu masz -powiedział
-Fajnie -powiedziałam kładąc się na łóżku 
-Więc jaką piosenkę ?-zapytał 
-To zależy czego słuchasz -powiedziałam 
-Mi to obojętnie -powiedział 
-Więc ja jestem za Use Somebody -powiedziałam  
-No może być -powiedział i usiadł na fotelu . Dwie następne godziny minęły nam na dzieleniu się zwrotkami i ćwiczeniu . 
-No dobra więc ja spadam -powiedział i gdy chciałam go odprowadzić pchnął mnie na ścianę i pocałował :
W pierwszej chwili odwzajemniłam pocałunek lecz zorientowałam się co się dzieje ,odepchnęłam go i spoliczkowałam 
-Jesteś bezczelny wynoś się stąd -krzyknęłam 
-Ale ja -zaczął 
-Ale ty jesteś beznadziejnym dupkiem wyjdź -powiedziałam 
-Niki zrozum kocham cię -powiedział 
-I dlatego byłeś dla mnie takim chamem ?-zapytałam 
-Mniej więcej -powiedział 
-Jesteś dupkiem -powiedziałam 
-Dupkiem , który cię kocha -powiedział i ponownie chciał mnie pocałować 
-Wynoś się stąd -powiedziałam , spoliczkowałam go i wypchnęłam zamykając drzwi 
**************************************************************************
Postanowiłam ,że  w weekend będę dodawała po jednym rozdziale na każdym blogu . Jak się podoba ? 


 

czwartek, 1 sierpnia 2013

Zawieszam !!!

Zawieszam !!!!!!!!!!!

Stwierdzam , że zawieszę tego bloga i odwieszę go dopiero gdzy skończę jednego . 

sobota, 1 czerwca 2013

Rozdział 3

Rozdział 3

Rano obudziłam się o godzinie 10 z racji tego ,że była sobota to mogłam sobie pospać . Wzięłam czystą bieliznę i ten zestaw :


Poszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic po czym wyszłam i ubrałam się .Wysuszyłam włosy i umyłam zęby po czym zrobiłam lekki  makijaż .Zeszłam do kuchni w celu zjedzenia śniadania .Ale zastała mnie pusta lodówka , więc wróciłam na górę po portfel po czym zeszłam na dół i wyszłam z tomu w kierunku sklepu , kiedy wpadłam na kogoś.
-Przepraszam -powidziałam
-Jak ty łazisz sieroto -powiedział nawet na mnie nie patrząc , ale ten poznała bym wszędzie to Harry 
-Uuu może grzeczniej ćwoku -powiedziałam 
-Nicola to ty ?-zapytał 
-A co to za znaczenie debilu -powiedziałam
-Ja przepraszam -powiedział
-Ha ha nie no 2 raz chyba jednak sobie to zapiszę -powiedziałam
-Czemu taka dla mnie jesteś ?-zapytał
-Nie no człowieku , a jaka mam być upokorzyłeś mnie przed całą szkołą i się jeszcze pytasz dlaczego -powiedziałam z kpiną .No teraz się rolę odwróciły 
 -Bo ja ten no -zaczął się jąkać 
-Nie nie mam pojęcia o co ci chodzi i nie mam czasu zgadywać -powiedziałam odchodząc -A i jak masz czas to dzisiaj przyjdź to poćwiczymy -powiedziałam dając mu kartkę z adresem i poszłam do sklepu , w którym zrobiłam potrzebne zakupy i wróciłam do domu .Kiedy weszłam do domu Zuza i Camila jeszcze spały więc postanowiłam zrobić dla nas wszystkich naleśniki .Kiedy skończyłam smażyć jak na zawołanie w kuchni zjawiła  się Camila . 
-No co ty lobis nalesniki i mnie nie zawolalas -powiedziała Cama  
-No bo tak słodko spałaś , ze nie miałam serca cię budzić -powiedziałam
-No dobla wybacam ci -powiedziała  
-Ale dostaniesz jak pójdziesz obudzić Zuze -powiedziałam , a małej już nie było w kuchni .
-Już no już Camila pójść mnie już idę -usłyszałam głos Zuzy 
-No i jest Zuzia to das mi tego nalesnika -powiedziała Camila   
-Tak masz mała -powiedziałam i dałam jej 2 naleśniki 
-Ja tes dostanę -zrobiła maślane oczka Zuza 
-Tak jasne -powiedziałam i dałam jej naleśniki po czym sama wzięłam sobie 3 i zaczęłam jeść . Po skończonym posiłku  wstawiłam naczynia do zmywarki 
-To jak mała idziesz ze mną do parku -zapytałam i w tym momencie dostałam sms 
"Mam czas o 16 pasuje ci ? Harry "
"Tak pasuje mi "-odpisałam i z racji tego , że była dopiero 12 postanowiłam nie odkładać wyjścia z małą i napisałam do Emmy "Za 10 min w parku " napisałam "Jasne za 10 min"-odpisała , a ja poszłam ubrać małą wybrałam jej takie ciuchy :
I po 5 minutach wyszłyśmy z domu .Z racji tego , że do parku miałyśmy 5 minut się nie śpieszyłyśmy . Gdy weszłyśmy na plac zabaw na ławce siedziała już Emma i czekała na mnie .Jak mnie zobaczyła od razu do mnie podbiegła i uwiesiła mi się na szyi 
-Dobra co się stało , że okazujesz takie czułości nie widziałyśmy się za ledwie dzień -powiedziałam
-Niall cały czas dzwoni i pisze -powiedziała 
-To jeszcze nic -powiedziałam i spuściłam wzrok 
-Co się stało ?-zapytała 
-Prawie mnie pocałował -powiedziałam 
-KTO?-krzyknęła
-Ogarnij się -powiedziałam
-Ok kto ?-zapytała 
-Harry -powiedziałam i spuściłam wzrok 
-Co?Kiedy ?-zapytała
-Wczoraj -powiedziałam jak miałam iść do dyrektora -powiedziałam 
-I co ?-powiedziała 
-Do niczego nie doszło -powiedziałam -Przeprosił , tylko ja mu najpierw naftykałam -powiedziałam 
-Aha i jak to przyjął -powiedziałam 
-Był bardzo sszokowany tym , że ktoś go odrzucił .-powiedziałam 
-Aha -powiedziała 
*****************************************************
Następny jutro :)  
 

środa, 29 maja 2013

Rozdział 2

Rozdział 2 

-Mała nie płacz - pocieszała mnie siostra 
-Tylko , czemu on się tylko ze mnie śmieje -rozpaczałam - Przecież jest dużo blondynek w szkole -dodałam po chwili -Co ja mu niby zrobiłam -mówiłam już lekko ogarnięta , ponieważ zaraz lekcje
-No już chodź tutaj poprawie ci makijaż -mówiła Emma 
-No ok-powiedziałam i podeszłam do niej .Już po chwili byłam ogarnięta i w tym momencie zadzwonił dzwonek 
-No to pa dziewczyny po lekcjach czekam na parkingu -powiedziała Zuza i wyszła , a my poszłyśmy w jej ślady .Na szczęście 1 była Matma .Nie żebym jakoś specjalnie lubiła ten przedmiot jest on mi obojętny zresztą prawie jak wszystkie .  Weszłam i wszystkie oczy były skierowane na mnie , ale starałam się to olać . Usiadłam na moim standardowym miejscu czyli na końcu pod oknem i starałam się skupić , lecz coś mi w tym przeszkadzało .Miałam wrażenie , że ktoś mnie obserwuje .No i się nie myliłam wielki i szanowny pan Styles mi się przyglądał no ciekawe z jakiego powodu. Nie zwracałam na niego uwagi i dalej słuchałam nauczyciela . Gdy zadzwonił dzwonek piersza wybiegłam z klasy po czym wyszłam na dziedziniec szkoły i poszłam na moją ulubioną ławkę . Po chwili dosiadł się do mnie Liam 
-Hej jest mi strasznie głupio za Harrego -powiedział i drapał się po karku 
-Nie no ok przecież to nie twoja wina , że jest taki głupi -powiedziałam 
-Tak wiem , ale dalej mi głupio za jego zachowanie -mówił nadal lekko zmieszany 
-No już ok ja się na ciebie nie gniewam -mówiłam uśmiechnięta 
-O to co humor już wrócił ?-zapytał
-W pewnym sensie , postanowiłam nie zwracać uwagi na tego frajera -powiedziałam
-No widzisz , a nie można było tak wcześniej -mówił 
-No może można było , ale ja to ja mnie nie ogarniesz -powiedziałam
-No ty nie będziesz zwracać na niego uwagi , a on sobie odpuści -powiedział
-No mam taką nadzieję -powiedziałam 
-Ja też ok zaraz dzwonek idziemy -powiedział 
-Ok zajęcia muzyczne jak ja ich nienawidzę -powiedziałam wstając
-A to czemu ? -zapytał
-No , bo nie ma tam Emmy i jest on -mówiłam zniesmaczona tą sprawą .Tak pewnie nie wiecie czemu nie ma Emmy ona po prostu woli tańczyć , a ja śpiewać i to z tego powodu mamy osobno tą lekcje 
-Nie smutaj ja tam będę -powiedział 
-No racja choć już -powiedziałam i już szliśmy w strone sali .Gdy doszliśmy zadzwonił dzwonek 
-Usiądziesz koło mnie ?- zapytałam
-Ok czemu nie -powiedział no i właśnie tak było siedziałam z Liamem na ławce szkolnej i czekałam na nauczyciela .Kiedy pani Evans weszła do klasy wszyscy wstali z ławek i się przywitali.Tak ta pani ceni sobie kulturę i szacunek do starszych .
- Dzień dobry - przywitała się klasa 
-Witajcie proszę usiąść -powiedziała -No więc mam dobrą wiadomość -powiedziała , a w końcu klasy ktoś się odezwał
-Zamykają szkołe ?- zapytał Nick z nadzieją 
-Nie dziecko , mam dla was zadanie -powiedziała i wstała od biurka -Dobiorę was w 2 osobowe grupy i macie miesiąc na przygotowanie się do zaliczenia . 
-Naprawdę muszą wszyscy -powiedział Luc 
-Kto nie zaśpiewa ma 1 na semestr -powiedziała , a ja się załamałam znając moje szczęście będę musiała być z Niallem  albo Zaynem tylko błagam nie z Harrym -powtarzałam to sobie w myślach 
-No więc tak Horan z Loyd ,Malik i Preston  , Pyne i panna Dylan -i tak zaczęła wymieniać innych , aż wreszcie usłyszałam -Parks i Styles -No i tu się załamałam
 -No , ale proszę pani ja z nią mam śpiewać no proszę się zlitować -zaczął Harry mówić do nauczycielki 
-Nie ma zlituj w takich grupach za miesiąc się zaprezentujecie .-powiedziała , a  ja jeszcze bardziej się załamałam .Każda dziewczyna w klasie chciałaby mieć  duet z tym bufonem , ale nie ja.Gdy zadzwonił dzwonek wyleciałam z klasy jak z procy i pobiegłam szybko do Emmy .
-Zabij mnie najlepiej -powiedziałam 
-Nicola co się stało ? -pytała przejęta
-Mam duet z tym debilem -powiedziałam i zsunęłam się po ścianie siadając na podłodze 
-UUU to cię urządziła -powiedziała 
-No wiesz jakie pocieszenie -powiedziałam 
-No , a  może zmieni zdanie na temat ciebie -starała się mnie pocieszać
-Ok nie załamujmy się to tylko duet dam radę -powiedziałam i wstałam z ziemi po czym poszłam z Emmą na następną lekcje .Wszystkie godziny minęły w miarę szybko .Czas na ostatnią , którą jest fizyka .Nie mam nic do tego przedmiotu , ale ten nauczyciel mnie nie znosi .
-No i przyszła niezdara -powiedział Styles , a ja do totalnie olałam 
-Dzień dobry -powiedziałam , ale odpowiedzi nie usłyszałam nie to nie bez łaski 
-A ty co dosyć , że niezdarna to głucha -Harry nie dawał za wygraną , a z racij tego , że razem z Niallem siedzieli przede mną to mógł sobie tak mówić całą lekcję .
-E ty do ciebie mówię -powiedział , a ja dalej go olewałam 
-Co ty , aż taka głupia jesteś , że nie potrafisz mówić -powiedział , a ja traktowałam go jak ściane, ale nauczyciel nie wytrzymał
-Parsk i Styles do dyrektora -powiedział zły
-Przecież ja się nie odezwałam -mówiłam do nauczyciela 
-Nie dyskutuj do dyrektora - zrezygnowałam z dalszej dyskusji i wyszłam z klasy , a zaraz za mną Styles .
-Ej czekaj -krzyczał-No głucha jesteś czekaj -powiedział
-Myślisz , że jak jesteś gwiadą to każdy musi  ciebie słuchać i robić co karzesz -powiedziałam ,a jego oczy się szeroko otworzyły ze zdziwienia-Bo jeśli tak to się grubo mylisz -dodałam
-No wiesz co -zaczął , ale nie dane mu było skończyć 
-Tak wiem ,że jesteś gwiazdką , której woda sodowa uderzyła do głowy -powiedziałam-I zastanawia mnie jedna rzecz za co ty mnie tak nie lubisz -powiedziałam i już chciałam odejść gdy on nagle złapał mnie za nadgarstek i niebezpiecznie blisko się przysunął i jego twarz była coraz bliżej mojej .Nie powiem podoba mi się on od 1 dnia w tej szkole .W mirę szybko się opamiętałam i odepchnęłam go od siebie po czym spoliczkowałam.
-Nie przesadzaj myślisz , że jak jesteś gwiazdą to możesz wszystko i w tym momencie się grubo mylisz 
-Nicola ja przepraszam -powiedział
-O jezu ty mnie przepraszasz chyba to cobie w kalendarzu zapisze -powiedziałam z kpiną i dałam mu kartkę 
-Co to  ?-zapytał
-Mój numer jak będziesz miał czas to zadzwoń w sprawie tego zaliczenia bądź też napisz - powiedziałam po czym weszłam do gabinetu dyrektora 
-Dzień dobry -powiedziałam
-Dobry co was tu sprowadza ?-zapytał 
-Pan od fizyki -powiedziałam 
-Co nabroiliście dzieci ?-zapytał
-Ja nic ta oto tu wielka gwiazda przeszkadzała w prowadzeniu lekcji -powiedziałam 
-A tobie co głos odebrało -zapytał derektor Stylesa 
-Nie , ale jestem w lekkim szoku-powiedział
-A to niby z jakiego powodu ?-dopytywał 
-Bo ona rozmawia z panem normalnie -powiedział 
-Bo to jest bardzo sympatyczna dziewczyna -powiedział dyrektor 
-Tak bardzo -powiedział Harry masując swój policzek
-No dobra dzieci wracajcie na lekcje -powiedział i wyszliśmy , gdy byliśmy już pod klasą Hazza powiedział mi na ucho 
-Na pewno zadzwonię -wyszeptał i wszedł do klasy 
-Co ?!?! -zapytałam , a cała klasa się na mnie spojrzała ja ich olałam i poszłam usiąść do ławki .Nareszcie koniec lekcji razem z Emmą wyleciałyśmy jak proca ze szkoły .Dzisiaj piątek czyli  weekend .Poszłyśmy do auta ,w którym siedziała już Zuza i Camile .Ja z Emmą wsiadłyśmy na tyły auta . Gdy byliśmy pod domem Emmy pożegnała się z nami i wyszła .
-Zuza możemy porozmawiać w domu ?-zapytałam 
-No ok a o czym -zapytała gdy już byłyśmy u nas na podjeździe 
-O Harrym -powiedziałam
-Znowu ci dokuczał -zapytała 
-Nie wręcz przeciwnie -powiedziałam-Chciał mnie pocałować -dodałam speszona 
-Co ?!?!?-wydarła się 
-No bo yyyy -zaczęłam się jąkać 
-Zacznij od początku -powiedziała 
-Ok on mówił do mnie coś na fizyce i facet kazał nam iść do dyrektora on mi coś tam kazał , a ja mu naftykałam i wtedy zaczął się przybliżać , a ja go odepchnęłam i dałam liścia w twarz no i on przeprosił i później poszliśmy do dyrektora , a i ja wcześniej jeszcze dałam Harremu mój numer żeby zadzwonił -powiedziałam 
-A po co ma dzwonić ?-zapytała 
-Bo mamy zaśpiewać w duecie -powiedziałam 
-Aha -powiedziała , a ja wstałam i poszłam do mnie do pokoju i weszłam na tt.Nic ciekawego nie było . Leżałam i myślałam kiedy wrócą rodzice .Oni wyjeżdżają często w delegację no przykro taka ich praca .Myślałam i nawet nie wiedziałam kiedy usnęłam